czwartek, 2 stycznia 2014

Czytanie w myślach, mowa myśli słyszalna przez kontrolerów

czytanie w moich myślach, czy to myśli przybierają mój głos i powtarzają cudzym głosem ?

Dzięki temu że mogą czytać w moich myślach wyprzedzają moje słowa, rzadko kiedy odezwę się dopuki oni nie powiedzą tego co chcę powiedzieć, często nawet już nie mówie co chciałem powedzieć bo ktoś powiedział za mnie. Chcę w złości coś Im powidzieć ale to Oni mówią za mnie, wyzywam ich ale mówią to co ja chcę powiedzieć zanim się odezwę, są jak papuga. Jak coś takiego udowodnić ? Tylko fakt że to dzieje się wielu osobom na świecie coraz bardziej otwarcie publikują swoje doświadczenia, na prawdę nie ma nic do stracenia i tak robią i zrobią z nas wariatów.

Na tym polega hipnoza lub raczej podtrzymanie mnie w tym stanie, powiedzą "zatrzyma" bo wiedzą że chcę coś powiedziec na głos i mówią za mnie. Sami muszą gadać na głos to co mi przychodzi na myśl aby stworzyć mnie zaprogramowanego w ten sposób, bym myślał jedynie schematami, które gdzieś utrwalą w mojej podświadomości, bym usłyszane zdania które oni wymyślają uznawał za swoje własne. Przeplatają moje myśli ze swoimi chorymi pomysłami, czasem w ogóle mówią coś innego niż myślę bo zaprogramowali że reaguję myślami gdy mówią w pierwszej osobie. Lub mówią pół wyrazu a drugi kontroler jakby za mnie odpowiada cały wyraz, chociaż myślę w tym czasie coś innego.. czasem pewnie działa, jak wszystko gdy usypiają moją czujność, jestem czymś zajęty itp.

Ciekawe że niejednokrotnie puszczano mi na głos z głośników telewizora lub radia moje myśli w czasie rzeczywistym mogłem słyszeć siebie (swój głos) jak do nich mówię chociaz się nie odzywałem werbalnie ani w myślach do nich nie gadałem, patrzac na jakiś przedmiot słyszałem swoje myśli które były odtwarzane z użyciem mojego głosu, ale nie chciałem nawet o tym przedmiocie myśleć to wymuszano to na mnie, słysząc siebie samoistnie myślałem, tym bardziej jak mówiłem straszne rzeczy, kompromitujące, nie swoje słowa, nie musiałem przecież takich wyrazów używac jakie słyszałem to jednak wymuszano na mnie żebym cos gadał, nie mogło byc ciszy (podobnie jak teraz) nie moze być spokój w głowie bo musze zaraz myśleć o tym co zasugerują jakims wyrazem, lub pokierowując wzrok na jakiś przedmiot w połączeniu z sugestią, jakiś bodziec stymulują od razu go nazywając.

Pamiętam także że swój pokój i przedmioty jakie się w nim znajduja wyuczyli mnie na pamięć na zasadzie uświadamiania sobie zawsze tej samej myśli na dany przedmiot, moze detale sie zmianiały ale ciągle jak kazano mi spojrzeć na coś myślałem identycznie, ta sama mysl mi do głowy przychodziła a przecież ciągle kazano mi myśleć, wymyślać coś innego. Mówią że "pomyślał" ale to oni zasugerowali, wręcz powiedzieli co mam myśleć.
Oni sa tak tempi że myśleli że będąc w tym stanie wymuszą na mnie kreatywność i logiczne myślenie jednocześne gadając do mnie. Oni zaczynali, uczyli się programowania na mnie, byli laikami w programowaniu w hipnozie, na mnie eksperymentowali i ktoś dał im na to przyzwolenie, sami nie mieli nic przeciwko. Zobaczcie na filmikach YT jak zachowują się ludzie w hipnozie, jak reagują, jak wgrywa się przeżycia chociaż ma otwarte oczy nic nie widzi, słyszy tylko głos osoby sterującej.. zobacz jak człowiek ten jest podatny na każdą komendę, skoczył by z budynku gdyby mu powiedział.

Gang stalking, Target Individual, tak nazywa się to na świecie, u nas najwyraźniej takich jak ja wycisza się poprzez psychiatrę, bo KAŻDY powie że mam paranoje, mało kto jeszcze myśli by mi pomóc. Zniszczyli życie, chcą jeszcze bardziej zaszkodzić bo wiem co mi robią. To że wywołują we mnie paranoje nie oznacza że nie wiem co Oni wszyscy mi robią... to jest bardzo zorganizowane.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz